Exlantix ES i ET - elektryczne premium z Chin. Czy warto?

Tadeusz Urbański 4 września 2026
Błyszczący czerwony Exlantix ES na scenie, otoczony ludźmi.

Spis treści

Gdy samochód kosztuje ponad 300 tys. zł, sama moc przestaje wystarczać do podjęcia decyzji. W przypadku marki Exlantix liczą się także pochodzenie, jakość wykonania, zasięg, ładowanie, dostępność serwisu i koszt części. Wyjaśniam, co oferują modele ES i ET w Polsce oraz dla kogo taka alternatywa dla europejskiego segmentu premium ma rzeczywiście sens.

Najważniejsze informacje przed oceną tej marki

  • Pozycjonowanie premium pod parasolem koncernu Chery.
  • Dwa modele w Polsce to elektryczna limuzyna ES i SUV ET.
  • Ceny katalogowe wynoszą odpowiednio 329 900 zł i 349 900 zł.
  • Napęd AWD o mocy 480 KM zapewnia bardzo dobre osiągi.
  • Architektura 800 V umożliwia szybkie ładowanie prądem stałym.
  • Gwarancja mechaniczna obejmuje 7 lat lub 150 000 km, zależnie od warunków.

Prezentacja aut elektrycznych XPENG: G6, P7 i G9. Na ekranie architektura SEPA 2.0.

Czym jest Exlantix i gdzie mieści się w grupie Chery

Exlantix to premiumowa marka samochodów elektrycznych należąca do koncernu Chery Automobile. Nie jest więc niezależnym producentem, tylko częścią dużej grupy, która rozwija także marki Chery, Omoda, Jaecoo i Exeed. Jej zadaniem jest konkurowanie z droższymi samochodami elektrycznymi oferowanymi przez Teslę, BMW, Mercedesa, Audi, Lexusa czy Volvo.

Najprościej postrzegać ją jako technologiczny i bardziej luksusowy poziom oferty Chery. Producent stawia na mocne napędy, bogate wyposażenie seryjne, nowoczesne systemy pokładowe oraz efektowny wygląd. Nie jest to marka budżetowa, dlatego jej ceny i koszty eksploatacji trzeba porównywać raczej z segmentem premium niż z popularnymi chińskimi SUV-ami.

W materiałach z innych rynków można spotkać nazwy Exeed, Sterra lub inne oznaczenia tych samych konstrukcji. Wynika to z różnic w nazewnictwie eksportowym. Dla polskiego kierowcy najważniejsze jest to, że samochody są sprzedawane lokalnie pod własnym oznaczeniem, z polską ofertą, obsługą gwarancyjną i siecią serwisową.

ES i ET pokazują dwa różne pomysły na elektryczne premium

Polska gama obejmuje obecnie dwa samochody. ES jest nisko zawieszoną limuzyną o sportowej sylwetce, natomiast ET to większy SUV przeznaczony dla osób, które potrzebują wyższej pozycji za kierownicą i bardziej uniwersalnego nadwozia.

Model Nadwozie Napęd Moc 0-100 km/h Cena katalogowa
ES Limuzyna AWD 480 KM 4,2 s 329 900 zł
ET SUV AWD 480 KM 4,8 s 349 900 zł

Exlantix ES dla kierowcy nastawionego na zasięg i dynamikę

ES korzysta z dwóch silników elektrycznych i napędu na wszystkie koła. Producent podaje 663 Nm maksymalnego momentu obrotowego, przyspieszenie do 100 km/h w 4,2 sekundy oraz zasięg do 600 km według WLTP. Ten ostatni wynik należy traktować jako wartość laboratoryjną. Przy autostradowej jeździe, zimą lub z pełnym obciążeniem realny zasięg będzie niższy.

Samochód ma instalację 800 V i może przyjąć do 290 kW mocy podczas ładowania DC. W idealnych warunkach oznacza to uzupełnienie energii od 30 do 80 procent w około 15 minut. To mocny argument dla osób, które często podróżują na długich trasach, choć potrzebna jest do tego odpowiednio wydajna ładowarka.

Przeczytaj również: Jaki płyn do chłodnicy mazda 6 - uniknij kosztownych błędów przy wymianie

ET wybiera się dla wygody i większej wszechstronności

ET oferuje ten sam układ dwóch silników, ale jego charakter jest bardziej rodzinny. Ma 480 KM, napęd AWD i przyspieszenie 0-100 km/h w 4,8 sekundy. Adaptacyjne zawieszenie pneumatyczne może poprawiać komfort na nierównych drogach, a deklarowana głębokość brodzenia przekracza 700 mm.

W praktyce SUV będzie łatwiejszy do zaakceptowania przez rodzinę, która regularnie przewozi bagaże, korzysta z wysokich krawężników lub potrzebuje wygodniejszego dostępu do kabiny. Dopłata 20 tys. zł względem ES nie wynika wyłącznie z osiągów, lecz przede wszystkim z innego typu nadwozia i większej użyteczności.

Co naprawdę daje wyposażenie premium

Oba samochody mają budować wrażenie luksusu już przy pierwszym kontakcie. Na pokładzie można znaleźć między innymi fotele z funkcją masażu, panoramiczny dach, trzystrefową klimatyzację, wyświetlacz przezierny i rozbudowany system audio. W kabinie zastosowano także skórę Nappa, Alcantarę lub materiały o podobnym charakterze, zależnie od wersji i specyfikacji rynku.

Na uwagę zasługuje system audio z 23 głośnikami i obsługa Apple CarPlay oraz Android Auto. Przydatne są również aplikacja mobilna, zdalne sterowanie klimatyzacją i planowanie trasy z uwzględnieniem ładowania. Moim zdaniem właśnie integracja tych funkcji z codziennym użytkowaniem będzie ważniejsza niż efektowne hasła o sztucznej inteligencji.

Trzeba jednak zachować zdrowy dystans. Bogate wyposażenie seryjne nie oznacza automatycznie jakości na poziomie wieloletnich liderów segmentu premium. O wartości auta decydują także wyciszenie, trwałość elektroniki, działanie serwisu i dostępność części. Nowa marka może zachwycać technologią, ale dopiero kilka lat eksploatacji pokaże, jak wygląda jej utrata wartości.

W kabinie warto podczas jazdy próbnej sprawdzić nie tylko wygląd materiałów, lecz także ergonomię ekranów, szybkość systemu multimedialnego, widoczność do tyłu i działanie asystentów kierowcy. Samochód może mieć imponującą listę funkcji, a mimo to wymagać zbyt wielu kliknięć przy prostej zmianie ustawień klimatyzacji.

Ładowanie i codzienna eksploatacja wymagają właściwych warunków

Architektura 800 V jest dużą zaletą, ale nie działa jak magiczny skrót. Aby osiągnąć deklarowane 15 minut ładowania, trzeba znaleźć stację o odpowiedniej mocy, mieć baterię w korzystnym zakresie naładowania i trafić na warunki temperaturowe sprzyjające szybkiemu przyjmowaniu energii. Maksymalna moc ładowarki nie jest tym samym co rzeczywista moc pobierana przez auto.

Przed zakupem sprawdziłbym trzy rzeczy. Po pierwsze, czy w pobliżu domu lub pracy znajduje się szybka ładowarka DC. Po drugie, czy instalacja elektryczna pozwala na wygodne ładowanie nocne. Po trzecie, jak aplikacja samochodu planuje postoje na trasie i czy pozwala przygotować baterię do ładowania przed przyjazdem na stację.

W polskich warunkach zasięg zimowy będzie niższy niż wynik WLTP. Wpływ mają niska temperatura, ogrzewanie kabiny, prędkość autostradowa, opony zimowe i obciążenie auta. Ja przy planowaniu podróży zostawiam rezerwę co najmniej 15-20 procent, zamiast zakładać, że deklarowany zasięg będzie dostępny w każdych warunkach.

Koszt energii również zależy od miejsca ładowania. Najtaniej zwykle wychodzi ładowanie w domu, natomiast szybkie stacje publiczne mogą znacząco podnieść koszt przejazdu. Dlatego przed podpisaniem umowy warto policzyć własny profil użytkowania, a nie opierać decyzji wyłącznie na cenie zakupu i obietnicy krótkiego postoju.

Serwis i części będą równie ważne jak osiągi

W polskiej ofercie deklarowana gwarancja mechaniczna obejmuje 7 lat lub 150 000 km, a pierwsze 3 lata mogą być objęte limitem bez ograniczenia przebiegu, zależnie od warunków programu. Gwarancja na części zamienne wynosi 2 lata bez limitu kilometrów, a assistance może działać przez okres do 7 lat. Szczegółowe zasady dla baterii i elementów wysokonapięciowych trzeba sprawdzić w dokumentach konkretnego samochodu.

Sieć obsługi rozwija się szybciej niż rozpoznawalność marki. Na początku obecności w Polsce zapowiadano kilkanaście punktów serwisowych oraz zaplecze części w województwie mazowieckim. To dobry start, ale przed zakupem sprawdziłbym odległość do autoryzowanego serwisu, czas zamawiania elementów blacharskich i procedurę naprawy baterii.

W przypadku nowego modelu części eksploatacyjne, takie jak filtry, wycieraczki czy klocki hamulcowe, zwykle są łatwiejsze do zdobycia niż elementy karoserii, lampy i podzespoły układu wysokonapięciowego. Przy zakupie zamienników najbezpieczniej posługiwać się numerem VIN, ponieważ sama nazwa modelu może nie wystarczyć do prawidłowego dopasowania.

To także miejsce, w którym nie oszczędzałbym na przypadkowych akcesoriach. Mata bagażnika, ładowarka, przewód, uchwyt czy opony powinny być dobrane do masy, wymiarów i parametrów auta. W samochodzie elektrycznym niewłaściwe ogumienie może pogorszyć nie tylko komfort, lecz także zużycie energii i drogę hamowania.

Dla kogo ten zakup ma sens

ES będzie rozsądnym wyborem dla kierowcy, który chce dynamicznego auta na trasy, ceni niski poziom hałasu i może regularnie ładować samochód w domu albo w pracy. ET lepiej odpowiada rodzinie potrzebującej wyższego nadwozia, większej uniwersalności i komfortowego zawieszenia.

  • Warto rozważyć zakup, jeśli najważniejsze są osiągi, wyposażenie seryjne i szybkie ładowanie.
  • Trzeba uważać, jeśli mieszkasz bez dostępu do własnego punktu ładowania.
  • Przed decyzją sprawdź, czy lokalny serwis ma doświadczenie z układem wysokonapięciowym.
  • Nie pomijaj jazdy próbnej, bo ergonomia i komfort mogą być ważniejsze niż sama lista wyposażenia.

Nie polecałbym tego auta osobie, która chce bezproblemowo sprzedać samochód po dwóch lub trzech latach i oczekuje już dziś przewidywalnej wartości rezydualnej. Nowa marka nie ma jeszcze tak mocnej historii na rynku wtórnym jak BMW, Mercedes czy Tesla. Niższa pewność odsprzedaży jest ceną za wejście w nowy, szybko rozwijający się brand.

Moja ocena jest prosta. To interesująca propozycja dla kierowcy otwartego na chińską technologię, ale zakup powinien wynikać z realnych potrzeb, dostępu do ładowania i akceptacji ryzyka związanego z młodą marką. Same 480 KM nie uzasadniają wydania ponad 300 tys. zł.

Co sprawdzić przed wyborem konkretnego egzemplarza

Przed podpisaniem umowy poprosiłbym o aktualną kartę gwarancyjną, pełną specyfikację wyposażenia, warunki ładowania oraz listę najbliższych punktów serwisowych. Trzeba też potwierdzić, czy cena obejmuje kabel do ładowania, opony, pakiet assistance i wszystkie funkcje prezentowane podczas jazdy próbnej.

Dobrze jest wykonać próbę na nierównej drodze, sprawdzić działanie hamulców, wyciszenie przy prędkości autostradowej i szybkość ładowania na konkretnej stacji. Najlepsza decyzja powstaje z połączenia jazdy próbnej, kalkulacji energii i rozmowy z serwisem, a nie z samego katalogu osiągów.

Marka Chery ma zaplecze, by rozwijać elektryczne modele premium, lecz polscy kierowcy będą oceniali ją przede wszystkim przez pryzmat bezawaryjności, dostępności części i jakości obsługi. Jeśli te elementy utrzymają poziom obiecywany przy premierze, ES i ET mogą stać się ciekawą alternatywą dla bardziej znanych producentów.

FAQ - Najczęstsze pytania

ES to sportowa limuzyna kosztująca 329 900 zł, przyspieszająca do 100 km/h w 4,2 sekundy i oferująca deklarowany zasięg do 600 km WLTP. ET jest SUV-em za 349 900 zł, rozpędza się do 100 km/h w 4,8 sekundy i zapewnia wyższą pozycję za kierownicą oraz większą uniwersalność.

Oba modele korzystają z architektury 800 V i mogą przyjąć do 290 kW podczas ładowania DC. W idealnych warunkach uzupełnienie energii od 30 do 80 procent zajmuje około 15 minut, ale wymaga odpowiednio mocnej ładowarki, właściwego poziomu naładowania i sprzyjającej temperatury baterii.

Warto zweryfikować warunki gwarancji, dostępność najbliższego autoryzowanego serwisu, czas zamawiania części blacharskich oraz procedurę naprawy baterii wysokonapięciowej. Należy także potwierdzić, czy cena obejmuje kabel, opony, assistance i wszystkie funkcje prezentowane podczas jazdy próbnej.

ES pasuje kierowcy, który ceni dynamikę, niski poziom hałasu i może regularnie ładować auto w domu lub pracy. ET będzie lepszy dla rodziny potrzebującej wyższego nadwozia, łatwiejszego dostępu do kabiny i większej wszechstronności. Zakup wymaga jednak akceptacji niepewnej wartości odsprzedaży młodej marki.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi

ładowanie
chery
serwis
samochody elektryczne
exlantix
Autor Tadeusz Urbański
Tadeusz Urbański
Nazywam się Tadeusz Urbański i od 9 lat zajmuję się tematyką motoryzacyjną. Moje zainteresowanie samochodami zaczęło się już w dzieciństwie, kiedy to spędzałem godziny na obserwowaniu, jak moi rodzice naprawiają nasz stary pojazd. Z czasem ta pasja przerodziła się w chęć dzielenia się wiedzą i doświadczeniem z innymi. W moich artykułach staram się wyjaśniać złożone zagadnienia związane z motoryzacją, takie jak nowinki technologiczne, porady dotyczące konserwacji czy wybór odpowiednich części zamiennych. Zawsze dokładam starań, aby moje teksty były rzetelne, przystępne i aktualne. Regularnie sprawdzam źródła informacji oraz porównuję różne opinie, co pozwala mi na przedstawienie czytelnikom kompleksowego obrazu poruszanych tematów. Moim celem jest uczynić motoryzację zrozumiałą dla każdego, niezależnie od poziomu zaawansowania.

Udostępnij artykuł

Napisz komentarz

Komentarze

2
AR

Artur_S

Interesujące, że Chery wchodzi w segment premium z Exlantix. Architektura 800V i 480 KM AWD to solidne parametry, ale cena 329 900 zł za limuzynę i 349 900 zł za SUV-a stawia te modele w bezpośredniej konkurencji z uznanymi markami. Gwarancja 7 lat/150 000 km jest atrakcyjna, jednak kluczowe będzie, jak rynek zareaguje na chińskie premium w tej półce cenowej. Pytanie, jak wygląda serwisowanie i dostępność części zamiennych w dłuższej perspektywie, bo to często jest pięta achillesowa nowych graczy.

ME

MelanieMuses

Ciekawe, czy te Exlantixy faktycznie będą tak premium.